Witam Was ciepło.
Serdecznie dziekuję za wszelkie wpisy i uwagi pod poprzednimi postami.
Dzisiaj będzie również kulinarnie, jednak tym razem na słodko.
Jeśli nie macie czasu na pieczenie ciasta, polecam Wam łatwy w wykonaniu deser, który smakiem i wyglądem zachwyci zarówno domowników jak i gości.
Potrzebne będzie:
- dwa opakowania ciastek Petitki lub innych herbatników
- dwa budynie śmietankowe lub waniliowe (ja wybrałam wersję bez cukru zamiast którego dodałam stewię)
- niecały litr mleka (może być zwykłe 2%) Ja użyłam mleka sojowego.
- opakowanie żelatyny na 1 litr
- 100 gram masła lub margaryny
Odlewamy trochę mleka i rozrabiamy w nim budynie.
Do pozostałej części gotującego się mleka dodajemy margarynę, czekamy aż się roztopi i zagotuje.
Na to wlewamy rozpuszczony w mleku budyń i intensywnie mieszaamy aby nie porobiły się grudki. Gotujemy tak długo aż masa zrobi si ę gęsta. Na koniec powoli wsypujemy żelatynę, cały czas mieszając. Ostawiamy do przestudzenia.
Herbatniki rozkładamy na blaszce tak aby zmieściło się ich jak najwięcej.
Na herbatniki wylewamy przestudzony, letni budyń, na który wykładamy kolejną porcję ciasteczek w ten sam sposób co na spodzie. Jest to ważne, bo po przekrojeniu gotowego deseru uzyskamy jednolite ciasteczka.
Całość nakrywamy folią spożywczą i wstawiamy na 3-4 godziny do lodówki, aby masa stężała. Herbatniki nabiorą wilgoć od letniej masy i będą mięciutkie.
Dla bardziej wymagających podniebień polecam zrobienie w podobny sposób ciasteczek z krakersami.
Ich słony smak doskonale komponuje się ze słodkawą masą budyniową.
Masę można również przygotować tak jak na kremówki.
Margarynę z cukrem utrzeć na pulchną masę. Do margaryny dodawać cały czas ucierając wcześniej ugotowany i bardzo wystudzony budyń bez cukru.
Ucierać najlepiej w makutrze, wtedy nie zrobią się grudki.
SMACZNEGO!