Add

Add

wtorek, 1 września 2015

Łagodna sałatka.

Składniki:
- cebula (najlepsza biała słodka) - pokroić w niezbyt małe kawałki, lekko osolić
- sałata lodowa, ale idealnie sprawdzi się też kapusta chińska) - pokroić w kostkę
- kukurydza (z puszki lub gotowana) - jak z puszki-osączyć na sitku, jeśli gotowana-odkroić pestki od kaczana
- ser żółty - zetrzeć na tarce o grubych oczkach
- śmietana lub jogurt
- łyżka majonezu (nie koniecznie)
- sól do smaku, kropla magi
Wszystkie składniki wymieszać.
Po połączeniu składników podawać samodzielnie, z pieczywem lub jako dodatek do ziemniaków z mięsem.

Sałatkę  można urozmaicić dodając do niej opcjonalnie jeden z niżej wymienionych składników:
1. tuńczyk w sosie własnym z puszki, 
2. kawałki ryby wędzonej 
3. szynka drobno pokrojona
4. świeży ogórek pokrojony w kostkę (można dodać z powyższymi składnikami, ale tuż przed podaniem, zanim ogórek puści sok)

W wersji "hard core" mona dodać zmiażdżony ząbek czosnku. 

Możliwości jest wiele.

SMACZNEGO!

czwartek, 27 sierpnia 2015

Moje "fraktale"

Jak na razie ciągle czuję niedosyt jeśli chodzi o malowanie. Ostatnio, być może to pogoda spowodowała mam "zajawkę" na kolor niebieski. Zakochałam się w błękicie. 
Obraz jaki powstał można by było nazwać "Sen nocy letniej" pod warunkiem, że śnimy o rzeczach przyjemnych. Zamykając oczy widzimy różne kolory. Niebieski i "mrugające" gwiazdki, tudzież wyłaniające się białe kwiaty.

Farby akrylowe,  malowane na płótnie.
Wymiary 30 x 40 inch ( 76,2 x 101,6 cm) 

So far, I still feel unsatisfied when it comes to painting. More recently, maybe the weather has caused have "teaser" on blue. I fell in love blue.
The picture, which was formed might be called "Midsummer Night's Dream" provided that we dream about things pleasant. Closing his eyes, we see different colors. Blue and "twinkling" stars, indeed emerging white flowers.
Acrylic paint, painted on canvas.

Dimensions 30 x 40 inch (76.2 x 101.6 cm)

Dla nie wtajemniczonych pragnę się wytłumaczyć z mojego pseudonimu "VanGugi". Otóż w dzieciństwie moja mama wołała na mnie Gugi zdrabniając moje imię Agnieszka. Gdy zaczełam zajmować się sztuką, mój mąż przezwał mnie Van Gugi. Spodobała mi się ta nazwa i tak już zostało. 
Było to na długo przed Lady Gaga i długo po Vincentym Van Goghu ;) :D  
Z obydwoma nie mam nic wspólnego ;) 
Promyki ślę :)

For the uninitiated, I would like to explain my nickname "Van Gugi". Well, as a child my mother cried for me Gugi zdrabniając my name is Agnes. When I started to deal with art, my husband dubbed Van Gugi me. I liked the name and it stuck.
This was long before Lady Gaga and long after Vincent Van Gogh ;): D
With the two have nothing to do;)

Rays I send :)

piątek, 21 sierpnia 2015

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...